Co, u licha, lutuje lutnik?

Ciocia Wikipedia mówi nam, że lutnik to rzemieślnik zajmujący się lutnictwem. Szok, niedowierzanie! No w porządku, nie jest tak źle, bo dalej dowiadujemy się, na czym ta praca, mniej – więcej, polega. Tylko czy lutnictwo ma cokolwiek wspólnego z lutowaniem?

Jeśli trafiłeś tu, bo napotkałeś na nierozwiązywalne hasło w krzyżówce zatytułowane budowniczy instrumentów, to możesz już iść, ofiara spełniona. Doprecyzuję tylko, że chodzi o instrumenty strunowe, takie jak skrzypce, altówki, wiolonczele, kontrabasy, gitary… i teraz już możesz naprawdę zmykać z czystym sumieniem ;)

No chyba, że myślisz, że Stradivarius to założył firmę odzieżową i stoi w jednym rządku obok Bershki. To lepiej zostań! Stradivari, bo o nim dokładnie tu mowa, to bez wątpienia najlepsza lutnicza wizytówka. Wzór nad wzory, samiec alfa. Skubany miał jakąś wiedzę tajemną i tworzył tak niesamowite instrumenty, że każdy by taki chciał, a nikt nie ma. Bo na co dzień są w rękach milionerów (a co tam, skrzypce do kolekcji, do powieszenia na ścianę czy w gablotkę) albo ważnych instytucji, które jedynie wypożyczają Stradivariusy na wielkie okazje, i tylko dla uznanych, doświadczonych artystów. I trzymasz wtedy w rękach, człowieku, miliony monet, i… w sumie nie wiem, jak to jest, ale ja bym się stresowała przeogromnie!

Lutnik

I siedzą lutnicy i rzeźbią. I namaczają drewno. I suszą. I lakierują, i przycinają. I polerują, i szlifują. I próbują doścignąć wzór. A jeśli nadchodzi taki moment, że przez chwilę nie są w procesie tworzenia dzieła swojego życia, to szukają odpowiedzi na pytania klientów – co tak brzęczy, czemu się urwało, jak załatać, i dlaczego tak drogo. Ano drogo, bo to fach rzadki. A artysta instrumentalista sam sobie w pudle nie pogrzebie, bo nawet nie wie, co tam może znaleźć. Zostawiamy więc tę robotę profesjonalistom, którzy w swych pracowniach wywieszają certyfikaty i dyplomy za dotychczasowe osiągi. I ufamy, że te obrazki na ścianach do czegoś zobowiązują, a instrument powróci po kilku dniach tak odmieniony i tak świetny, że od tej pory granie zwykłych gam będzie głębokim artystycznym doznaniem dla uszu.

Lutnik nie lutuje. Za to może Ci przylutować, jeśli Twe słowa krytyki uderzą w lutnicze ego, zatem kochajmy szczerą miłością lutników. Bez nich ani rusz w tym zawodzie.